Czy warto oszczędzać na oponach?

Mamy wiosnę, wielu z nas w nowszych busach posiada ogumienie jeszcze z taśmy produkcyjnej. Każda opona kiedyś się jednak kończy. Wówczas stajemy przed dylematem: droga pewna opona klasy premium, nowy tani chińczyk czy używana opona sprowadzana z zachodniej granicy.
Nasze auta pracują więc uważam iż wybór jest oczywisty.

Markowe opony

Dobra nowa markowa opona gwarantuje bezpieczeństwo pracy kierowcy, niższe zużycie paliwa i gwarancję najcenniejszego – spokoju, o ile nie jest ekstremalnie przeciążana.

Opony chińskie

Opony chińskie są tanie, jednak  podatne na awarie. Są wykonane z miękkiej mieszanki więc znacznie szybciej się ścierają. Droga hamowania przez to jest dłuższa i co najważniejsze ciężko jest liczyć, iż przejedziemy na nich dwa sezony.

Opony używane

Opona używana to moim zdaniem zły wybór. Nikt z naszych zachodnich sąsiadów nie pozbywa się dobrych ”gum”, a każda z nich ma swoją historię jak np. wbity gwoźdź. Jakakolwiek awaria za zachodnią granicą dyskwalifikuje ją do dalszego użytku.
Polscy wulkanizatorzy naprawiają je i odsprzedają  jako dobry produkt- nie dajmy się temu zwieść. Używana opona wygląda  przyzwoicie na zdjęciu poglądowym, szczególnie gdy jest posmarowana czernidłem do opon. Taki zakup to loteria.

Nasze auta  wożą dużo , dlatego podnosi się temperatura opony i o tragedię łatwo a nad autem, którego opona wystrzeli przy 100 km na godzinę z toną ładunku naprawdę ciężko zapanować .

Dobre markowe opony wytrzymują przebiegi do nawet 80 tys. kilometrów.

Ile to kosztuje?

Koszt zakupu 4 szt to wydatek rzędu 3 tys. złotych odejmując (VAT i podatek). Moim zdaniem warto.
Ogumienie chińskie to koszt mniejszy o połowę, ale i gwarancja zakupu nowych opon po roku eksploatowania.Z kolei  opony używane kosztują około 1000 zł za komplet.

Czy warto ryzykować dla tysiąca złotych oszczędności?
Moim zdaniem nie. Nasze auta pracują, chronią życie nasze oraz naszych kierowców.

Wojtek

Od 3 lat prowadzę firmę transportową o profilu usługi kurierskie oraz transport międzynarodowy. Swoje doświadczenie zawodowe zaczynałem od najniższych szczebli: jako kurier, kierowca międzynarodowy, koordynator serwisu kurierskiego. Z zamiłowania jestem fanem motoryzacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *