Obliczanie czasu realizacji zlecenia

Negocjując zlecenie często musimy określić kiedy jesteśmy je w stanie zrealizować. Nie ma na to niestety uniwersalnego wzoru a podjęte zlecenie musimy zrealizować terminowo.

Dystans

Podstawowym parametrem oceny czasu jest dystans do pokonania. Musimy oczywiście również uwzględnić rodzaje dróg, którymi będzie poruszał się nasz pojazd, miejsce załadunku i rozładunku. Należy również uwzględnić porę.

 Nie możemy zakładać, że będziemy jechać 90 km/h załadowanym samochodem. Owszem, na autostradzie takie tempo jest wykonalne. Jednak do tej autostrady trzeba najpierw dojechać a później z niej zjechać. Jeżeli rozładunek mamy w dużym mieście to taka kalkulacja rozsypie się nam jak domek z kart. Często pokonanie 10 km w warunkach dużej aglomeracji miejskiej może zająć nawet 2 godziny.

 Prędkość średnia

 Realnie musimy założyć, że w ciągu dnia przejedziemy 50 km/h.  

Dla przykładu średnia 60 km/h wymaga jazdy z prędkościami 70-80 km/h. Proszę mi uwierzyć, ale poza autostradami naprawdę ciężko osiągnąć lepszy wynik. Dla autostrad zakładamy 80 km/h. Wartości, o których mówię zawierają pewien margines, jednak nie za duży.

 Jazda w nocy

 

jazda w nocy

 

Ja osobiście staram się jeździć w nocy. Jazda idzie o wiele sprawniej, inaczej również wygląda zużycie paliwa. Uważam również, że jest o wiele bezpieczniej.

Z daleka widać nadjeżdżające pojazdy, ruch jest minimalny. Jeżeli na trasie leży duże miasto, to warto planować przejazd przez nie właśnie w nocy. Policji prawie nie ma, większość sygnalizacji świetlnej wyłączona. Również dojazd na rozładunek w porze nocnej ma wiele zalet. Nie będziemy tracić czasu na pokonanie porannych korków, będziemy rozładowywani jako pierwsi- później możemy stać w kolejce. Plusem jest również to, że magazynierzy będą wypoczęci a więc wszystko przebiega sprawniej. Ruszając dalej poranne godziny szczytu możemy mieć za sobą- pomiędzy godziną 10 a 14 jest dosyć luźno, więc dojazd na załadunek nie powinien przysporzyć dużych problemów.

Najgorsze pory to okolice weekendu. Nawet w Niemczech, gdzie sieć autostradowa jest doskonale rozwinięta musimy brać w tym czasie pod uwagę spore poprawki.

Z kolei we Francji, o ile korzystamy z płatnych autostrad nie musimy się niczym przejmować. Posłużę się tutaj obrazowym przykładem. Nasza autostrada A2. Na płatnych odcinkach jedzie się dobrze i spokojnie. Dojeżdżamy w okolice Poznania, gdzie odcinek jest bezpłatny. Różnica jest od razu odczuwalna. Pamiętajmy o tym.

Przykłady

Załóżmy zlecenie z Koszalina do Lublina. Załadunek o godzinie 14- tej. O której możemy być na rozładunku? Optymalna trasa 624 km, z wykorzystaniem autostrady A1 to 673 km. Różnica 50 km- sporo. Owszem, na autostradzie możemy nadrobić trochę czasu, jednak wspomniany wcześniej dojazd i zjazd czyni sprawę dyskusyjną. Pamiętajmy również, że mamy płacone za najkrótszą drogę a nie realnie przejechane kilometry. Obliczeniowo wychodzi 11 godzin jazdy. Teoretycznie możemy dojechać tam najpóźniej o 1 w nocy- zakładam średnią 60 km/h. Proponuję w tym miejscu przyjrzeć się mapie i chwilę nad tym pomyśleć. Różne drogi, po drodze przejazd przez Warszawę- jak to wygląda każdy wie. Jak Waszym zdaniem zaplanować następne zlecenie?

Inny przykład: Olsztyn- Bremen (Niemcy), załadunek rano. Najszybsza trasa 960 km, najkrótsza 945 km. Wybór jest oczywisty- oszczędność niewielka a dystans spory. Obliczeniowo 16 godzin jazdy. W praktyce nasz kierowca ma szansę dojechać na miejsce na drugi dzień przed południem i nie będzie to jakiś szczególny wyczyn.

Te dwa przykłady pokazują również przewagę „busa” nad ciężarówką. W jednym i drugim przykładzie kierowca ciężarówki nie ma szans dojechać we wskazanym przeze mnie terminie. Z drugiej jednak strony warto zapoznać się, nawet pobieżnie z przepisami czasu pracy kierowców zawodowych. Nie samą jazdą żyją kierowcy, a znajomość tych zasad pozwoli nam realnie oceniać czas jaki potrzebny jest do realizacji zlecenia. Dla przykładu podam, że w warunkach krajowych ciężarówka nie jest w stanie przejechać więcej niż 500-550 km w ciągu doby. W Niemczech czy Francji możliwe jest przejechanie 750 km bez większych problemów.

Krzysiek

Z transportem związany od 25 lat, ostatnie 12 lat jako kierowca ciężarówek. Pracował jako kurier, prowadził własny transport, obecnie kierowca TIR w transporcie międzynarodowym. W wolnych chwilach pisze na blogu Clicktrans.pl – Strefa Przewoźnika.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *